Ballada o pewnej panience PDF/EPUB ↠ Ballada o

Ballada o pewnej panience PDF/EPUB ↠ Ballada o


  • Paperback
  • 320 pages
  • Ballada o pewnej panience
  • Szczepan Twardoch
  • Polish
  • 12 October 2015
  • 9788308064337

9 thoughts on “Ballada o pewnej panience

  1. Agnieszka Agnieszka says:

    First impressionNot good not good at all I've read two novels by Twardoch earlier and consider him a good writer His Morfina was almost perfect and brilliantly written and Konstanty Willemann its hero or maybe antihero also using the language were uite rare in contemporary Polish literature His later Drach didn’t surprise me that much for I knew a bit what to expect from Twardoch’s prose already but I too found it an excellent saga not only about Silesian families through some decades but something universal But this one? It’s a collection of short stories from different periods of his writing career Maybe it will develop yet become deep and meaningfull but now it feels mannered and repetive On second thoughtsI have no problem with reccuring motifs or repetitiveness of sentences but what perfectly works in Bernhard's prose giving it uniue almost hypnotic melody here after a while feels fatiguing It rather puzzles me for it worked in mentioned above Twardoch's novels either They felt fresh stylistically innovative the language was impudent blunt even and oneiric aura broken chronology and repetive phrases only lend them a specific cadence Drach sees Drach knows What Drach is? In the Silesian dialect it means a kite but in the novel Drach plays a role of omnipotent narrator So Drach sees Drach knows EverythingIt pains me to say that but from our favourite authors we expect don't we? Was it another author I would only shrug my shoulders and just moved on But so I'm perplexed that it is one and the same person who wrote Morfina Most of the stories read rather like rejects from other works or inept exercises Had I read these stories firstly probably I would be mildly curious and not so demanding I wouldn't think of it as a backward step And so I’ve read it already I've seen that all What a pityIn conclusionAfter finishing the whole volume I think that maybe two or three stories can defend themselves and the rest feels rather triumph of form over contest My disappointment is probably born from my too excessive expectations Or perhaps I prefer Twardoch in full length version than as the author of shorter forms?


  2. Monika Monika says:

    Podczas lektury towarzyszyło mi głębokie niedowierzanie że ktoś ten zbiór wczesnych gniotów Twardocha dopuścił aż do etapu publikacji i nikomu po drodze nie było wstyd że ukazać się ma coś tak dennego Przede wszystkim że Twardochowi nie było wstyd pokazywać światu ćwiczenia ze stylu i nieudane wprawki do Morfiny i kolejnych książek czy opowiadanko o bliźniętach które czytałam z wyjątkowym zażenowaniem i które wyglądałoby może dobrze w magazynie dla debiutantów jakieś 10 lat temu Brrr


  3. kogellmogell kogellmogell says:

    Gaiman to to nie jest 😏 Ale kilka opowiadań w tym „Ballada o pewnej panience” „Ewa i duchy” „Masara” i „Dwie przemiany Włodzimierza Kurczyka” były nawet ciekawe


  4. Joanna Joanna says:

    Twardoch to kawał cwaniaka Bierze ten sam szynel historii odpala turpistyczne bingo jedzie parę razy na targ do Bytomia i co roku mniej więcej o tej samej porze roku czyli jesienią wypluwa powieść odkrywającą prawdziwą nieciekawą naturę człowieka Którą ja oczywiście potem znajduję pod choinkąAle przy balladzie chyba złapał go leń bo zamiast na targ poleciał do piwnicy lub na strych czy gdzie tam trzyma swoje twardochowe archiwum i wydobył jakieś mizerne opowiadanka z których później rozwinęły się takie Morfiny czy inne Drachy I cyk prezent pod choinkę gotowyTo smutne jak ledwo po trzydziestce chłop już zaczyna odcinać kupony Mógłby nagrać kolejną płytę z Misterem D po ślunsku myślę że to by mu dobrze zrobiło


  5. Anna Anna says:

    Znakomite opowiadania Zwięzłe mocne nieoczywiste przypomniały mi czemu tak lubię tę formę Zdecydowanie chcę poczytać więcej Twardocha


  6. Adrian Fulneczek Adrian Fulneczek says:

    Byłem sceptycznie nastawiony zbiór opowiadań? chciałem powieść ale prawie każde opowiadanie jest bardzo wciągającym zaskoczeniem Szczepan po prostu umie w pisanieWiększość utrzymana w czasami irytującym Twardochowym stylu 'ruchanie' 'dupy' 'ćpanie' ale podobnie jak w Królu musimy w końcu sami przed sobą przyznać że dzięki temu czyta nam się to jeszcze łatwiej i szybciej1 gwiazdkę odejmuję bo w całym zbiorze mimo że teksty pochodzą z różnych lat traktują o różnych sprawach i różnych emocjach można dotrzeć jednak do jednej psychiki autora która dla mnie nie powinno aż tak przebijać się przez bohaterówTak czy inaczej polecam Soczyste męskie w wielu miejscach mądre trochę przerażające doświadczenie czytelnicze


  7. Władysław Saj Władysław Saj says:

    Co do 'dobroci' opowiadania czy literatury jak tu pisząże za bardzo skrzywiony jestem tą gatunkową fantastyką w szczególności z złotego okresu science fiction że chciałbym pomysłu nowofalowymi z lat 60 70 z ich wejsciem w psychikę i tak dalej żeby jechały na fali zdziwienia i przejęcia Natomiast opowiadania Twardocha faktycznie da się czytać ale łamiące to to nie jest bardziej jak jeszcze jedna aranżacja standardu i wypracowania na temat wszystko już było tylko może to nie wina literatury tylko faktu że się starzeje ?


  8. Rafał Rafał says:

    Bardzo ciekawy i urozmaicony – zarówno stylistycznie jak i pod względem tematyki – zbiór opowiadań z różnych okresów twórczości Szczepana Twardocha Mieszanka epok i klimatów abstrakcji surrealizmu horroru thrillera romansu Czego chcieć więcej?Chyba tylko tego żeby treść każdego opowiadania była jasna pisana takim samym prostym i poprawnym stylem nie zmuszała czytelnika do wysiłku żeby autor unikał za wszelką cenę tego co kochamy na przykład u Jonathana Carrolla No ale do tego trzeba być znawcą literatury i dać jedną gwiazdkę bo się nie nadąża za autorem Zaś zwykłym lubiącym czytać zbiór ten naprawdę może się spodobać


  9. Rafał Rafał says:

    Świat opowiadań Szczepana Twardocha jest bardzo brutalny Pozbawiony sentymentów Wchodząc do niego zapuszczamy się do ciemnych uliczek w najgorszych dzielnicach miast Nie robimy tego dosłownie bo pisarz nie bawi się kartografa Nie szkicuje wyraźnego kontekstu miejsca może poza odrobinę nużącym opowiadaniem „Tak jest dobrze” osadzonym na Spitsbergenie Więcej niż o miejscu dowiemy się o czasie Przede wszystkim zaś głównym celem jest ukazanie bardzo wyrazistych postaciCała recenzja


Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Ballada o pewnej panience[Download] ➵ Ballada o pewnej panience ➾ Szczepan Twardoch – Capitalsoftworks.co.uk Ballada o pewnej panience Nowa książka Szczepana Twardocha Wszystkie najważniejsze opowiadania I nic więcej nie trzeba już mówić Reszty dowiecie się sami   Spis treści1 Ballada o pewnej panience Nowa książka Szczepana Twardocha Wszystkie najważniejsze opowiadania I nic więcej nie trzeba już mówić Reszty dowiecie się sami   Spis treści.


About the Author: Szczepan Twardoch

Szczepan Twardoch ur pisarz i publicysta Z wykształcenia socjolog studiował socjologię i filozofię na Międzywydziałowych Indywidualnych Studiach Humanistycznych na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach Mieszka w Pilchowicach na Górnym ŚląskuW listopadzie roku nakładem Wydawnictwa Literackiego ukazała się powieść pt Morfina nominowana do Paszportu Polityki .


9 thoughts on “Ballada o pewnej panience

  1. Agnieszka Agnieszka says:

    First impressionNot good not good at all I've read two novels by Twardoch earlier and consider him a good writer His Morfina was almost perfect and brilliantly written and Konstanty Willemann its hero or maybe antihero also using the language were uite rare in contemporary Polish literature His later Drach didn’t surprise me that much for I knew a bit what to expect from Twardoch’s prose already but I too found it an excellent saga not only about Silesian families through some decades but something universal But this one? It’s a collection of short stories from different periods of his writing career Maybe it will develop yet become deep and meaningfull but now it feels mannered and repetive On second thoughtsI have no problem with reccuring motifs or repetitiveness of sentences but what perfectly works in Bernhard's prose giving it uniue almost hypnotic melody here after a while feels fatiguing It rather puzzles me for it worked in mentioned above Twardoch's novels either They felt fresh stylistically innovative the language was impudent blunt even and oneiric aura broken chronology and repetive phrases only lend them a specific cadence Drach sees Drach knows What Drach is? In the Silesian dialect it means a kite but in the novel Drach plays a role of omnipotent narrator So Drach sees Drach knows EverythingIt pains me to say that but from our favourite authors we expect don't we? Was it another author I would only shrug my shoulders and just moved on But so I'm perplexed that it is one and the same person who wrote Morfina Most of the stories read rather like rejects from other works or inept exercises Had I read these stories firstly probably I would be mildly curious and not so demanding I wouldn't think of it as a backward step And so I’ve read it already I've seen that all What a pityIn conclusionAfter finishing the whole volume I think that maybe two or three stories can defend themselves and the rest feels rather triumph of form over contest My disappointment is probably born from my too excessive expectations Or perhaps I prefer Twardoch in full length version than as the author of shorter forms?

  2. Monika Monika says:

    Podczas lektury towarzyszyło mi głębokie niedowierzanie że ktoś ten zbiór wczesnych gniotów Twardocha dopuścił aż do etapu publikacji i nikomu po drodze nie było wstyd że ukazać się ma coś tak dennego Przede wszystkim że Twardochowi nie było wstyd pokazywać światu ćwiczenia ze stylu i nieudane wprawki do Morfiny i kolejnych książek czy opowiadanko o bliźniętach które czytałam z wyjątkowym zażenowaniem i które wyglądałoby może dobrze w magazynie dla debiutantów jakieś 10 lat temu Brrr

  3. kogellmogell kogellmogell says:

    Gaiman to to nie jest 😏 Ale kilka opowiadań w tym „Ballada o pewnej panience” „Ewa i duchy” „Masara” i „Dwie przemiany Włodzimierza Kurczyka” były nawet ciekawe

  4. Joanna Joanna says:

    Twardoch to kawał cwaniaka Bierze ten sam szynel historii odpala turpistyczne bingo jedzie parę razy na targ do Bytomia i co roku mniej więcej o tej samej porze roku czyli jesienią wypluwa powieść odkrywającą prawdziwą nieciekawą naturę człowieka Którą ja oczywiście potem znajduję pod choinkąAle przy balladzie chyba złapał go leń bo zamiast na targ poleciał do piwnicy lub na strych czy gdzie tam trzyma swoje twardochowe archiwum i wydobył jakieś mizerne opowiadanka z których później rozwinęły się takie Morfiny czy inne Drachy I cyk prezent pod choinkę gotowyTo smutne jak ledwo po trzydziestce chłop już zaczyna odcinać kupony Mógłby nagrać kolejną płytę z Misterem D po ślunsku myślę że to by mu dobrze zrobiło

  5. Anna Anna says:

    Znakomite opowiadania Zwięzłe mocne nieoczywiste przypomniały mi czemu tak lubię tę formę Zdecydowanie chcę poczytać więcej Twardocha

  6. Adrian Fulneczek Adrian Fulneczek says:

    Byłem sceptycznie nastawiony zbiór opowiadań? chciałem powieść ale prawie każde opowiadanie jest bardzo wciągającym zaskoczeniem Szczepan po prostu umie w pisanieWiększość utrzymana w czasami irytującym Twardochowym stylu 'ruchanie' 'dupy' 'ćpanie' ale podobnie jak w Królu musimy w końcu sami przed sobą przyznać że dzięki temu czyta nam się to jeszcze łatwiej i szybciej1 gwiazdkę odejmuję bo w całym zbiorze mimo że teksty pochodzą z różnych lat traktują o różnych sprawach i różnych emocjach można dotrzeć jednak do jednej psychiki autora która dla mnie nie powinno aż tak przebijać się przez bohaterówTak czy inaczej polecam Soczyste męskie w wielu miejscach mądre trochę przerażające doświadczenie czytelnicze

  7. Władysław Saj Władysław Saj says:

    Co do 'dobroci' opowiadania czy literatury jak tu pisząże za bardzo skrzywiony jestem tą gatunkową fantastyką w szczególności z złotego okresu science fiction że chciałbym pomysłu nowofalowymi z lat 60 70 z ich wejsciem w psychikę i tak dalej żeby jechały na fali zdziwienia i przejęcia Natomiast opowiadania Twardocha faktycznie da się czytać ale łamiące to to nie jest bardziej jak jeszcze jedna aranżacja standardu i wypracowania na temat wszystko już było tylko może to nie wina literatury tylko faktu że się starzeje ?

  8. Rafał Rafał says:

    Bardzo ciekawy i urozmaicony – zarówno stylistycznie jak i pod względem tematyki – zbiór opowiadań z różnych okresów twórczości Szczepana Twardocha Mieszanka epok i klimatów abstrakcji surrealizmu horroru thrillera romansu Czego chcieć więcej?Chyba tylko tego żeby treść każdego opowiadania była jasna pisana takim samym prostym i poprawnym stylem nie zmuszała czytelnika do wysiłku żeby autor unikał za wszelką cenę tego co kochamy na przykład u Jonathana Carrolla No ale do tego trzeba być znawcą literatury i dać jedną gwiazdkę bo się nie nadąża za autorem Zaś zwykłym lubiącym czytać zbiór ten naprawdę może się spodobać

  9. Rafał Rafał says:

    Świat opowiadań Szczepana Twardocha jest bardzo brutalny Pozbawiony sentymentów Wchodząc do niego zapuszczamy się do ciemnych uliczek w najgorszych dzielnicach miast Nie robimy tego dosłownie bo pisarz nie bawi się kartografa Nie szkicuje wyraźnego kontekstu miejsca może poza odrobinę nużącym opowiadaniem „Tak jest dobrze” osadzonym na Spitsbergenie Więcej niż o miejscu dowiemy się o czasie Przede wszystkim zaś głównym celem jest ukazanie bardzo wyrazistych postaciCała recenzja

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *